dcsimg
Kot w worku

Kupił dziadek kota w worku.

Siedzi w worku kot od wtorku...
Siedzi cicho, nic nie gada,
bo to przecież nie wypada,
żeby z dziadkiem gadał worek,
co kupiony był we wtorek.

Jednak już go kusi licho...
„Wiecznie siedzieć mam po cichu?
Powiem, - myśli - choć dwa słówka,
to nie będzie długa mówka...”

– Ścisk tu – miauczy – niepojęty.
Wór łaskocze mnie wciąż w pięty!

Dziadek ruszył lewym wąsem
i spod wąsa rzekł z przekąsem:
– Chyba mi coś w uchu skrzeczy...
pora by się zacząć leczyć.

Kocur piszczy: 
– Mnie się nudzi!!!

Dziadek jednak wciąż się łudził:
– Rano w izbie była mucha,
pewnie wpadła mi do ucha.

Kocur ględzi już bez przerwy
i dziadkowi szarpie nerwy:

– Dziadku! Mnie już bolą kości!
A poza tym kot nie pości!!!
Chciałbym schabu choć z pięć deka
lub przynajmniej kufel mleka.

Dziadek ganiał wokół chaty:
– No to wpadłem w tarapaty!
Kot czy worek... co tak gada?
Tak czy owak: Biada! Biada!

W końcu wrócił, lecz z ostrożna
(spytał kota, czy wejść można).
Potem głośno rzekł: 
– Głupota, żeby w worku trzymać kota!

Raz, dwa, trzy rozsupłał worek:
– Dobrze, kocie, chodź na dworek!
U sąsiada siądź na płocie, 
będzie z tobą miał sto pociech.
Mnie już twe gadanie zbrzydło!

Ale z worka wyszło szydło...

Agnieszka Frączek

Zobacz również:
Komiksy
Gry
Kolorowanki
      © copyright 2012 by Ascensia Diabetes Care Poland sp. Z o.o.    •     Warunki ogólne    •     Polityka prywatności    •     Podpis wydawcy    •     Ostatnia aktualizacja: 4.01.2016