dcsimg
Dżdżownica

Raz dżdżownica, herbu Długa,
Aby chronić się przed deszczem,
W odzieżowych chce usługach
Płaszcz zakupić, oraz jeszcze
 
Parasolkę, no i butki
W atrakcyjnie niskiej cenie.
Wnet zakupów owych skutki
Pozna całe otoczenie.
 
Nie wie jednak, co uczynić,
Bo z pieniędzmi raczej krucho.
(Tutaj pani sprzedawczyni
Podpowiada jej na ucho,
 
By pożyczkę wziąć na mieście,
Gdzieś na całkiem niski procent
Lub z rodziny osób dwieście
Każdą prosić chociaż o cent.)
 
Więc dżdżownica z taką radą,
Krewnym wizyt składa krocie,
A już pieniądz w kieszeń kładąc,
Głośno liczy: „Wuj Długociech,
 
Kuzyn Długosz wraz z kuzynką,
Pan Dłużyzna, pan Długalej,
Stryj Przedłużacz z Przedłużynką,
Babka, ciotka...” – i tak dalej.
 
Dwa tygodnie z górą zbiegły,
Nim potrzebną miała kwotę.
A czas deszczów nieodległy,
Bo to jesień już w sobotę.
 
Tak dżdżownica, z rodu Długa,
W płaszczu, w dziennych brnąc szarugach,
Już nie tonie w deszczu strugach,
Ale w długach raczej, w długach.

Dariusz Szmidt


 


Zobacz również:
Komiksy
Gry
Kolorowanki
      © copyright 2012 by Ascensia Diabetes Care Poland sp. Z o.o.    •     Warunki ogólne    •     Polityka prywatności    •     Podpis wydawcy    •     Ostatnia aktualizacja: 4.01.2016